czwartek, 10 lutego 2011

Kilka tajemnic skutecznej motywacji

Są na świecie osoby które idą przez życie jak burza konsekwentnie realizując swoje cele. Nawet mimo niepowodzeń patrzą w przyszłość z radością obserwując róg obfitości jaki życie dla nich niesie, biorąc pełna odpowiedzialność za swój los i swoje życie. A czy Ty jesteś dostatecznie silny i odważny? Czy może czasami rezygnujesz zgadzając się biernie na bieg wydarzeń?
- Skoro jesteś taki mądry dlaczego nie jesteś bogaty?
Zaan roześmiał się chrapliwie
- Ponieważ mądrość to odwrotność działania. Jeśli chciałem coś zrobić, a przychodziły mi do głowy takie myśli, to zawsze tylko wyobrażałem sobie przeszkody piętrzące się przede mną. Jeśli chciałem coś zrobić, to widziałem tylko, co może się ze mną stać, jeśli się nie uda. („Achaja” A.Ziemiański)
No właśnie. Jak często rezygnujesz z czegoś tylko dlatego, że wydaje się daleko? Albo może jeszcze gorzej, bo rezygnujesz gdy już jesteś w połowie, bo brakuje Ci sił, bo przeszkody, bo nagle jest tak, a miało być inaczej..
Zdradzę Ci więc pewne tajemnice. To czy w nie uwierzysz i skorzystać, czy może stać Cię na to aby w ogóle nie brać ich pod uwagę –zależy tylko do Ciebie.
Tajemnica pierwsza:
Nie rezygnuj nigdy z celu dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie. Masz jakieś marzenie lub coś, o czym myślisz od dawna, ale jeszcze się nie zdecydowałeś/aś? Może zapisanie się na język? A może wycieczka do Meksyku? A może aerobik czy siłownia? Pomyśl teraz o momencie, kiedy pierwszy raz przyszło Ci to do głowy? Gdzie byś był/a teraz, gdybyś wtedy zdecydował/a się to zrobić??
Działaj –bez tego nie da się nic osiągnąć. Im dłużej będziesz się zastanawiać, tym więcej stracisz. Jak mówi stare przysłowie ‘kto zaczął ten połowy dokonał’. Twój los kształtuje się w momentach w których podejmujesz decyzje. Po co więc zwlekać, jeśli możesz coś zrobić -zrób to dzisiaj!
Tajemnica druga:
Znajdź dobry powód dla tego, czego pragniesz.Będzie on motorem który napędzi Cię w chwilach zwątpienia. Dobry powód to taki, który będzie silniejszy niż wszystko to co może pojawić się na Twojej drodze. To wewnętrzna spójność i mocne przekonanie co do słuszności decyzji, którą chcesz podjąć. Niech to będzie coś takiego, co jest niepodważalne, prawdziwe i korzystne dla Ciebie na 100%.
Tajemnica trzecia:
Pozbądź się ograniczających przekonań.Cokolwiek planujesz i jakiekolwiek znajdujesz wymówki („nie potrafię”, „nie mam doświadczenia”, „inni robią to lepiej”, „za duża konkurencja”, a może „nigdy mi się to nie uda”) uświadom sobie, że to jedynie myśli w Twojej głowie. Zechciej się ich pozbyć, ponieważ są zupełnie niepotrzebne -ograniczają jedynie Twój wolny potencjał i Twoje możliwości. Pomyśl teraz o tych ludziach, którzy mają to czego sam pragniesz. Czy potrafili to od zawsze? Czy każdy z nich od urodzenia był specjalistą czy milionerem? Czy nie mieli swojego początku? Jak myślisz, dokąd by zaszli, gdyby mieli podobnie ograniczające myśli w swojej głowie??
Pamiętaj, że jeśli czegoś nie umiesz, to dlatego że tego nie robisz. Zrób krok –pierwszy, zobaczysz co dalej się stanie. Tchnij energię w swój pomysł! Zmiana jest procesem, jednak podjęcie decyzji o niej odbywa się w ciągu jednej sekundy. Jeśli ja już podejmiesz rozpocznie się proces.. ku wolności, ku zmianie przekonań, ku temu co chcesz osiągnąć. Jeśli uświadomisz sobie, że jedyne co Cie ogranicza, to Twoje przekonanie, jesteś w stanie się go pozbyć. To Ty decydujesz w jakim świecie chcesz żyć. Jeżeli wierzysz, że coś możesz zrobić - masz rację i kiedy jesteś przekonany/a, że nie możesz - też masz rację. W pierwszym przypadku podświadomie zbierasz siły, koncentrujesz się na pozytywnym rezultacie. W drugim przypadku jest przeciwnie, Twoja uwaga dostrzega tylko niemoc i przeszkody nie do pokonania.
Tajemnica czwarta:
Jakość Twojego życia zależy od kolorów Twojej wyobraźni.Możesz używać ciągle odcieni szarości, ale możesz też w każdym momencie nadać mu tyle kolorów ile zapragniesz. To Ty jesteś malarzem. Pamiętaj że twoje życie jest zewnętrzną projekcją Twoich wewnętrznych obrazów.. także jeśli będziesz wewnętrznie przekonany/a, że czegoś nie umiesz, na coś Cię nie stać, albo nie masz jeszcze jakiejś możliwości – to tak dokładnie będzie, aż sam/a zadecydujesz, że jest inaczej. Nastaw się pozytywnie jeśli coś postanowisz, a problemy zacznij traktować jak NOWE WYZWANIE. Zamień strach na ciekawość –„jak to będzie tym razem?”. Porażki -to świetna informacja, że masz coś zrobić inaczej. Traktuj je jak wyjątkowe momenty, kiedy możesz nauczyć się czegoś nowego. Zauważ, że uczymy się poza strefą tego co już wiemy. Nie obawiaj się wciąż sięgać po więcej i więcej. Jedyną pewną metodą unikania porażek jest nie mieć żadnych nowych pomysłów. Ucz się na własnych błędach i korzystaj z tych informacji. Są one drogocennymi drogowskazami na ścieżce Twojego osobistego sukcesu.
Tajemnica piąta:
Pytaj’ JAK?’ a nie ‘dlaczego?’. To pozwoli Ci skupić się na rozwiązaniach. Czasami nie warto wracać do martwej przeszłości. Skup swoją uwagę na tym co może być, bo to zależy od Ciebie, a nie na tym co było. Pamiętaj, że życie nie kładzie przed Tobą rzeczy, z którymi byś sobie nie poradził/a ;)
Tajemnica szósta:
Obserwuj otoczenie. Zacznij zauważać swoje przeżycia, nastroje, odruchy, zachowania. Zmień to, z czego jesteś niezadowolony/a, rozwijaj, co jest korzystne dla Ciebie. Obserwuj się, a zauważysz swoje błędy. Wtedy zrób to od nowa - lepiej, inaczej, korzystaj z wzorców jeśli takie masz. Jeśli nie masz - obserwuj ludzi, którzy żyją teraz życiem jakiego właśnie pragniesz, INSPIRUJ SIĘ ich dokonaniami.
Broń się przed negatywnym wpływem ludzi marudnych i widzących wszystko w ciemnych barwach. Ograniczaj swojego kontakty z ludźmi negatywnie nastawionymi do świata, z permanentnymi pesymistami. To oni wstrzymują cię przed śmiałym działaniem, to oni cię zniechęcają i wysysają z ciebie energię i entuzjazm. Czy chcesz, czy nie z czasem przejmiesz ich tok rozumowania. Zadawaj się za to z ludźmi, którzy wpływają na Ciebie inspirująco. Otaczaj się osobami, które już osiągnęły sukces i są zadowolone z tego, co robią. Rozmawiaj z nimi i pytaj, w jaki sposób to zrobili.
Tajemnica ostatnia:
Jest tylko jeden sposób żeby zacząć: ZACZĄĆ. Tak naprawdę gwarancją każdego sukcesu jest przede wszystkim DZIAŁANIE. Zastanów się, czy za 5, 10, 20 lat będziesz bardziej żalował/a tego, że coś zrobiłeś/aś, czy tego że nie?
Nie mów do siebie „spróbuje”, bo to z góry ukierunkowuje Cię na ewentualną porażkę. Po prostu ZRÓB TO czego chcesz.

Weź kartkę, zapisz co potrafisz, jakie zasoby masz, a jakich Ci brakuje i co możesz zrobić aby dojść do punktu o którym marzysz. Jeśli jest to coś dużego -podziel to na małe kroczki i zacznij je realizować.

Przypomnij sobie dobrą decyzję, którą podjąłeś/aś w przeszłości i wciąż ma znaczący wpływ na Twoje życie.
Jak tego dokonałeś/aś? Jakim sposobem stała się możliwa?
I co byłoby gdybyś wtedy nie podjął/eła tej decyzji??

Zrób mały krok w stronę lepszego życia. Jak mówi przysłowie „wędrówka tysiąca mil zaczyna się od jednego kroku”. Uwierz w siebie!

Pomyśl teraz o tym w jaki sposób siedzisz. Wyprostuj się i uśmiechnij do siebie. Masz w końcu tyle pięknych rzeczy do zrobienia, a wszystko ma swój początek w tej sekundzie. Dokładnie w której? Wtedy gdy TY o tym zadecydujesz? Chcesz od poniedziałku, od pierwszego albo od przyszłego tygodnia? Ok! Ale.. może to być od teraz! :) Po co czekać, ograniczać się i stwarzać pozorne uwarunkowania. Na co czekasz? NIKT tego nie zrobi za Ciebie!! Pomyśl o tym, że to Ty musisz sięgnąć! Kiedy…? Dlaczego wtedy, a nie teraz? Dlatego bierz się do pracy, pracy nad tym jak chcesz żeby Twoje życie wyglądało.. co możesz zrobić w tej chwili??

I jeszcze na zakończenie:

"Chodźcie na krawędź.
Nie, spadniemy.

Chodźcie na krawędź.
Nie, spadniemy.

Podeszli do krawędzi.
On ich pchnął, a oni poszybowali."

Ty też masz swoje skrzydła, naucz się latać!

Poza tym.. co masz do stracenia? I tak umrzesz! ;-)

---

Sylwia Rogala


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

5 najlepszych pomysłów na biznes w domu

Ten artykuł jest o pomysłach na swój własny domowy biznes. Poniżej prezentuję 5 pomysłów jakie przyszły mi do głowy i, które możesz wykorzystać oraz czerpać korzyści prosto ze swojego domu.
Ten artykuł jest o pomysłach na swój własny domowy biznes. Poniżej prezentuję 5 pomysłów jakie przyszły mi do głowy i, które możesz wykorzystać oraz czerpać korzyści prosto ze swojego domu.<br /><br />1. Sprzedawaj szybko rozchodzące się produkty i bogać się. Kiedy Twój domowy biznes polega na marketingu internetowym możesz sprzedawać wszystko… od torebek “biodegradowalnych” (to ostatnio takie modne ;) do “psiego jedzenia”, kursy internetowe do butów oraz wszystko co tylko ma potencjał. Możesz rozpocząć swój biznes internetowy przystępując po prostu do jakiegokolwiek programu partnerskiego. Polecam, chyba najlepszy, program partnerski w polskim internecie: <a href="http://ppartnerski.internetowafortuna.pl/">www.ppartnerski.internetowafortuna.pl</a><br /><br />Szybko spostrzeżesz, że podobnie sprzedaje się produkty drogie jaki i tanie. Jedyna różnica polega na tym, że kierujesz ruch na strony programu partnerskiego ze swojego polecenia i pozwalasz zająć się sprzedażom osobom z danej firmy.<br /><br />2. Być może jesteś zaprzyjaźniony  z kompaniami marketingu sieciowego w “starym stylu”. Nie… nie proponuję Ci akwizycji :) proponuję za to wykorzystać do tego internet. Twórz małe profesjonalne strony sprzedażowe, zainteresuj się sprzedażą na Allegro.pl. Internet daje Ci niepowtarzalne szanse i od Ciebie zależy czy je wykorzystasz.<br /><br />3. Blogowanie stwarza wspaniałą szansę do zarabiania pieniędzy, możesz czerpać z tego korzyści na wiele sposobów. Zarejestruj się w wyżej wymienionym programie i załóż swój blog na www.ekademia.pl, włącz reklamy kontekstowe w treści strony, a pieniądze zaczną płynąć na Twoje konto razem z rozrastaniem się Twojego bloga. Wystartuj ze swoim blogiem również w innych serwisach.<br /><br />4. Pisz artykuły, wysyłaj je do katalogów i zarabiaj. Ludzie zarabiają na prawdę sensowne pieniądze pisząc artykuły i wstawiając do nich swoje linki partnerskie. Nieistotne na jaki temat będziesz pisał, katalogi publikują artykuły na różne tematy. Przykładowy serwis to właśnie www.artelis.pl<br /><br />5. Kolejna możliwość to stworzenie własnej strony internetowej i sprzedaż lub odsprzedaż produktów na które masz licencję. Możesz również rozdawać ebooki z własnymi linkami partnerskimi.<br /><br />Nie ma logicznie rzecz biorąc żadnego usprawiedliwienia sytuacji kiedy nie wykorzystujesz żadnej z tych metod (lub jakiejkolwiek innej) do zarabiania pieniędzy
---
    <p>Aby dowiedzieć się więcej na ten temat odwiedź <a href='http://dominikszmaj.pl'>bank wiedzy o e-biznesie</a> i koniecznie zapisz się na <a href='http://internetowafortuna.pl'>listę adresową</a>.</p>

Artykuł pochodzi z serwisu <a href="http://artelis.pl/">www.Artelis.pl</a>

budowa domu

Od zawsze, zastanawia mnie irracjonalność zachowań ludzi, pragnących wybudować sobie dom. Bardzo często zaciągają oni na ten cel wieloletni kredyt, który jest ogromnym obciążeniem dla ich bieżącego budżetu, a w niepewnej sytuacji rynkowej i nieprzewidywalnej przyszłości, stwarza duże ryzyko niewypłacalności i utraty domu. Zakładają tym sobie stryczek na szyję i zgadzają się na życie w trudzie, przez bardzo wiele lat.
Często również, po wybudowaniu, okazuje się, że to nie jest taki dom, jaki sobie wymarzyli. Nie bez powodu mówi się, że dopiero trzeci spełnia oczekiwania.

Dla znacznie mniej ważnych spraw, takich jak podwyżka o 100 czy 200 zł, lub awans na wyższe stanowisko, ludzie potrafią poświęcić mnóstwo czasu i zadać sobie wiele trudu.
W przypadku planowania domu, najczęściej oglądają obrazki, czytają reklamy, porównują ceny, słuchają rad sąsiada, lub krytyki teściowej i poszukują najlepszego kredytu. Najchętniej powielają rozwiązania z najbliższego otoczenia, lub propozycje medialne. Mają mgliste pojęcie o różnych technologiach, materiałach i rozwiązaniach. Najczęściej również nie potrafią zweryfikować ofert, ani policzyć, czy są racjonalne.

Inwestor zdaje się najczęściej na projektanta i wykonawcę, a każdy z nich ma swój punkt widzenia i swój interes. W takim trójkącie trudno o porozumienie.
Poza tym, rzadko który projektant czynnie, czyli fizycznie, uczestniczył w budowach. To, co dobrze wygląda na papierze, zdarza się, że jest niemożliwe fizycznie. Jako student, w ramach praktyk, uczestniczyłem kiedyś w budowie domu mieszkalnego, w planach którego suma wymiarów wewnętrznych była większa od zewnętrznych.

Aby zminimalizować koszty, wyeliminować błędy i osiągnąć wymarzony cel, trzeba zainwestować swój czas na zdobycie odpowiedniej wiedzy, oraz spróbować nauczyć się na cudzych doświadczeniach i błędach. Zwróci się stokrotnie.

Tu uważam, że przede wszystkim należy poznać przynajmniej niektóre rozwiązania, związane z budownictwem pasywnym, oraz zastanowić się nad częściową autonomią. Zalążek takiej informacji znalazłem na stronie drewnozamiastbenzyny.pl

Sama wiedza jest absolutnie niezbędna, ale nie wystarczy do osiągnięcia celu postawionego w tytule. Należy się zastanowić, gdzie i jak można wydać mniej, bez szkody dla jakości. Podam dwa przykłady.

Parę lat temu kupiłem dom do pełnego remontu, aby osobiście potrenować wszystkie roboty wykończeniowe. Dom ma powierzchnię około 320 m2. Między innymi należało w nim zrobić centralne ogrzewanie. Odwiedziłem sześć, czy siedem różnych firm, zajmujących się instalacją. Przedstawili mi oferty wstępne w przedziale od 25000zł do 54000zł. Oczywiście zgodnie z moimi założeniami, zdecydowałem się sam wszystko zrobić.

Aby obniżyć koszt zakupu grzejników i materiałów, skontaktowałem się z ludźmi, którzy też potrzebowali zrobić CO. Razem uzbierało się tego całkiem sporo. Odwiedziłem kilka hurtowni i zaproponowałem najmniejszej, oczywiście z innego rejonu, która miała niższe upusty u producentów niż pozostałe, wspólne zamówienie. Całość zamówienia poszła na jej rachunek. Ponieważ większość została zapłacona praktycznie gotówką, dostaliśmy dodatkowy bonus w stosunku do cen zakupów innych hurtowni. Hurtownia na nas nie zarobiła, ale uzyskała na stałe lepsze upusty. Ponieważ byliśmy z innego rejonu, nie zrobiła sama sobie konkurencji. My kupiliśmy taniej, niż kupują duże hurtownie.

Instalację montowałem wieczorami, przez dwa tygodnie. Całkowity koszt wszystkich materiałów wyniósł niecałe 11000zł. Porównując do najtańszej oferty, zarobiłem przez te kilkanaście wieczorów 14000zł, wiele się nauczyłem i poznałem wiele osób. Myślę, że był to czas dobrze wykorzystany.

Inny przykład:

Kowalski pracuje na budowach. Dostaje na rękę 1600zł, co kosztuje jego pracodawcę 3000zł. Pracodawca musi jeszcze na nim zarobić i pokryć inne koszty. Załóżmy, że cena sprzedaży pracy Kowalskiego przez firmę wynosi tylko 4000zł.
Wiśniewski pracuje jako nauczyciel. Zarabia tak samo jak Kowalski.
Każdy z nich może w najlepszym przypadku kupić tylko 40 % pracy drugiego, chociaż tak samo zarabiają.

Mogą się zatrudnić wzajemnie na czarno, ale to jest już nielegalne. Nawet wzajemna, bezpłatna pomoc sąsiedzka jest definiowana jako szara strefa. Fiskus chce w takim przypadku podatku od darowizny, jaką jest przysługa, lub podatku od działalności gospodarczej od każdego z nich. W zasadzie wzajemna pomoc jest barterem wewnętrznym. Można to również nazwać bankiem czasu, bankiem usług, czy porównać do działalności typu LETS.

Ale jeśli zna się dobrze przepisy i różne formy działalności, można to zrobić legalnie.

W zeszłym roku w ramach nauki i praktyk, uczestniczyłem w kilku małych prywatnych budowach. Koszt wybudowania w zależności od zastosowanej technologii wyniósł od 870zł/m2 do 1120zł/m2, bez ceny ziemi, przyłączy i białego montażu.

Od przyszłego roku, indywidualnym inwestorom nie będzie przysługiwał zwrot różnicy VAT, jako że należy się tylko bogatym inwestorom. Działając wspólnie można będzie rozwiązać ten problem.

Dużo łatwiej również, można rozwiązać problem kredytu, jeśli buduje dobrze i bardzo tanio, dzięki czemu wartość hipoteki znacznie przewyższa zapotrzebowanie na finanse.

Przedstawiłem powyżej tylko drobną cząstkę informacji i możliwości. Takie możliwości kryją się nie tylko przy budowie domu, ale praktycznie wszędzie.

Artykuł ten ma za zadanie zmusić do zastanowienia się przed podjęciem decyzji, często rzutującej na całe życie. Skierowany jest przede wszystkim do ludzi przedsiębiorczych, wytrwałych i zdecydowanych. Jest to wstęp do próby stworzenia niesformalizowanej, zdecentralizowanej, otwartej struktury sieciowej, opartej na współpracy, zaangażowaniu i myśleniu.
W tym celu powstaje strona internetowa i następne artykuły czekają na publikację.

Piotr Waydel

Piotr Waydel